Sądy egzystencjalne i twierdzenia

będące w dużej części pewnikami teorii wiecznego istnienia:

Głównym sądem egzystencjalnym teorii wiecznego istnienia jest to, że Osobowość Bytu Pierwoistnego przenika całym sobą Energię Pierwszej Przyczyny, tak jak przenika sobą całą sferę poza czasem i przestrzenią.

Kolejnym sądem egzystencjalnym jest to,  że Byt Pierwoistny stworzył  wszystko ze Swojej Osobowości będącej źródłem Jego Praw zharmonizowanym z Energią Pierwszej Przyczyny będącej Jego „budulcem”.

Jeszcze dalszym sądem egzystencjalnym jest to, że Byt Pierwoistny wyłonił z Siebie wieczne istoty: ludzi i aniołów. To też określa Go jako Stwórcę.

Inny sąd egzystencjalny  wyjaśnia, że „model” Bytu Pierwoistnego rzutuje na „model” człowieka, w którym osoba duchowa przenikającej osobę fizyczną.

Sądy egzystencjalne wynikły z wymienionych poniżej sposobów działania systemu analitycznego o nazwie essenceizm:

1. Obowiązkową metodą postępowania musi być zastosowanie logicznego myślenia przy analizie wszelkich zjawisk i to nie tylko materialnych, ale również tych dotyczących wieczności. Chodzi o całkowitą wolność w myśleniu, badaniu. W praktyce oznacza to wyzwolenie się z wszelkich dogmatów, zarówno tych religijnych, jak i życiowych.

2. Wspierającą zasadą logicznego myślenia powinna być intuicja i wyobraźnia. Jest to potrzebne zwłaszcza w początkowej fazie rozumowania, szczególnie przy tworzeniu założeń i tez tworzonej teorii.

3. Twierdzeniami teorii wiecznego istnienia są logiczne ciągi myślowe. Działają one według zasady „po nitce do kłębka”. Kolejne kroki następują zawsze po sprawdzeniu ich zgodności z początkowymi założeniami. Zatem każdy następny krok tworzy się na podstawie poprzedniego, już sprawdzonego. Tak dochodzi się do końcowej konkluzji.

4. Czasoprzestrzeń sama z siebie, to znaczy przez swoje istnienie, prowadzi do wniosku, że musi mieć swój początek i przyczynę. W XX wieku miało miejsce największe odkrycie w dziejach ludzkości. Naukowcy ogłosili bowiem, że wszechświat kiedyś powstał i że można go opisać jako czasoprzestrzeń. Właśnie ona sugeruje, że musi istnieć coś jeszcze przed nią lub poza nią, czyli stan poza czasem i przestrzenią. Powstanie czasoprzestrzeni wszechświata jest zatem pośrednim argumentem o możliwości istnienia czegoś poza nią.

5. Dla zrozumienia zjawisk istniejących w sferze poza czasem i przestrzenią istnieje potrzeba znalezienia obserwatora, który ją potrafi rozpoznać. Jego punkt widzenia stanowi jedno z narzędzi do zbadania zjawisk tam zachodzących. Świadectwa takich obserwatorów są niezwykle liczne, a duża część z nich została zbadana, a potem zweryfikowana. Uwzględniłem w tej analizie tylko najbardziej wiarygodne spośród nich.

6. Energia, a właściwie jej pierwotna forma zwana praenergią, jest ważną wielkością związaną ze stanem poza czasem i przestrzenią. Energia bez określającego ją przymiotnika to wielkość albo stan, który nie całkiem mieści się w znanych nam prawach fizyki. Chodzi o  pierwotną energię, jeszcze nieprzetworzoną w żadną inną formę. Nie jesteśmy pewni, w jaki sposób energia zapoczątkowała nasz wszechświat, ale jesteśmy pewni, że w jednym momencie powstała cała energia, którą dysponuje wszechświat. Od tego czasu można tylko przekształcać jedną jej formę w inną. Nie można nic do niej dołożyć, aby zwiększyć jej ilość we wszechświecie, a szczególnie nie da się jej zniszczyć, ponieważ wymagałoby to przeniesienia jej poza wszechświat. Naukowcy są zmuszeni stwierdzić, że istniała od zawsze, choć nie mogą powiązać jej istnienia z Pierwszą Przyczyną. Używają też jej nazwy: pojęcie pierwotne. Pewną wątpliwość co do prawa zachowania energii wnosi zjawisko istnienia tak zwanej ciemnej energii. Zatem zachowanie się energii jest swoistym aksjomatem naukowym i wskazówką prowadzącą do zrozumienia konieczności istnienia stanu poza czasem i przestrzenią.

7. Narzędziem, a właściwie argumentem badawczym jest analiza ewentualnego aktu twórczego, który nauka zastąpiła bezprzyczynową osobliwością.  Od tej osobliwości pojawiła się wymierna przestrzeń i zaczął płynąć czas. Przebieg tego zdarzenia stanowi dowód powstania materii z praenergii pochodzącej z niepoznawalnego naukowo „środowiska”. Zatem ten proces jest sądem egzystencjalnym do wykrycia istnienia czegoś, co było przedtem, czyli stanu poza czasem i przestrzenią.

8. Proces powstawania wszechświata musiał polegać na przemianie energetycznej ze sfery, w której nie istniał ani czas, ani przestrzeń, do sfery określonej jako czasoprzestrzeń. Ten proces musiał się dokonywać przy równoczesnym udziale konkretnych praw, które doprowadziły do przewidywalnego skutku, czyli do powstania wszechświata. Zatem musiały one istnieć już przedtem. Ten fakt jest dowodem wskazującym na możliwość przemiany czegoś niewidzialnego w formę widzialną lub czegoś niematerialnego w stan materialny. Dotychczas wciąż zmieniamy materię w energię lub jedne formy energii w inne. Jednak nie potrafimy zmienić energii w materię i na razie twierdzimy, że jest to poza naszymi możliwościami. Tymczasem taki fakt zaistniał w przypadku Wielkiego Wybuchu i to na skalę kosmiczną. Tak czy inaczej, coś musiało istnieć przedtem. Ponieważ nie mogę włączyć cudów do mojej argumentacji, to jestem zobowiązany twierdzić w formie sądu egzystencjalnego, że wszechświat musi mieć Sprawcze Źródło energii i praw. Wygląda na to, że istnieje tylko jeden jedyny „Producent”, który zmienia energię w materię. Dlatego powstała hipoteza, że Byt Pierwoistny jest Źródłem zarówno praw rządzących wszechświatem i Praenergii, która zmieniła się w różne formy materii i energii w czasoprzestrzeni wszechświata. To wszystko oznacza, że Byt Pierwoistny stworzył kosmos z samego Siebie.

9. Swoistym twierdzeniem teorii wiecznego istnienia jest właściwe zrozumienie procesu cofania się w czasie. Zdążając w przeciwną stronę w stosunku do upływu czasu, tworzymy z historii wszechświata ciąg przyczynowo–skutkowy. Na jego końcu powinniśmy wyjść z czasoprzestrzeni wszechświata i znaleźć się w sferze poza czasem i przestrzenią. W ten sposób powinniśmy dojść do pierwszej przyczyny (lub Pierwszej Przyczyny pisanej dużymi literami), która powinna być nieskończona, nieograniczona i wieczna, tak jak sama sfera poza czasem i przestrzenią. Jeśli Pierwsza Przyczyna znajduje się w sferze poza czasem, to nie może już mieć „swojej” kolejnej przyczyny, gdyż tam nie funkcjonuje czas i jego następstwa.

10. Wszechświat wykazuje precyzyjną spójność rządzących nim praw i zasad. Mówi też o tym zasada antropiczna, choć moja teoria nie bazuje na niej. Z uwagi na zaistnienie Wielkiego Wybuchu lub jakiegokolwiek tego typu początkowego zdarzenia oraz z faktu istnienia praw, które nim kierowały, można przyjąć, że wszystko mogło powstać z istniejącego początkowego źródła posiadającego inteligentne atrybuty. To zjawisko może sugerować, że poszukiwana Pierwsza Przyczyna posiada najwyższy poziom wszechwiedzy opartej na Swojej Inteligencji, Woli i Uczuciowości. Świadczy też o tym ścieżka rozwoju prowadząca od Wielkiego Wybuchu do faktu zaistnienia w obecnych czasach istot inteligentnych. To tworzy sąd egzystencjalny, że ludzie są zakończeniem tej ścieżki i odzwierciedlają odpowiednie cechy Początkowej Przyczyny. Zatem to ludzie decydują, co stanowi źródło ich istnienia, albo inaczej, kim jest Byt Pierwoistny. Stąd teoria wiecznego istnienia twierdzi, że nieuchronnym skutkiem przemian w ciągu miliardów lat, począwszy od form najbardziej prymitywnych do najbardziej skomplikowanych, musiało być pojawienie się istot odtwarzających cechy, przymioty i atrybuty Pierwszej Przyczyny. To zjawisko oraz spójność praw wszechświata świadczą o tym, że mamy do czynienia tylko z jednym jedynym możliwym Źródłem. Punkt początkowy wszechświata musiał więc wywodzić się z tego Źródła. Musiało ono obejmować również wszystko, co istniało przed powstaniem wszechświata. To z kolei prowadzi do wniosku, że ewentualny Stwórca był wszystkim, co istniało przed początkiem czasoprzestrzeni wszechświata, i że to właśnie On zapoczątkował czas i przestrzeń.

11. Metodą lepszego poznawania sfery poza czasem i przestrzenią jest możliwość występowania jej symetrii względem czasoprzestrzeni, co powinno wynikać z istnienia jednego jedynego źródła powstania wszechrzeczy. Warto więc zbadać prawa funkcjonujące w czasoprzestrzeni, aby znaleźć ich ewentualne analogie istniejące poza nią. Zatem poznawszy uniwersalne prawa w świecie fizycznym, moglibyśmy wnioskować o istnieniu ich odpowiedników w świecie duchowym. Przechodząc do konkretnego przykładu, jakim jest sam człowiek, można posłużyć się pewną analogią ze znanymi nam fizycznymi zmysłami wzroku, słuchu, węchu, smaku i dotyku. Mogą one mieć swoje odpowiedniki w osobowości duchowej człowieka w formie słuchania głosu serca, postrzegania oczyma duszy, wyczuwania z głębi serca, doznawania smaku zwycięstwa lub porażki, a także dotyku szczęścia czy dobra. To są oczywiście terminy „nienaukowe”, ale chodzi tu o wskazanie metody symetrii zjawisk w obu rzeczywistościach. Dzięki temu możemy zastosować metody porównawcze również dla rozpoznawania zjawisk w stanie poza czasem i przestrzenią ze względu na ich symetrię z czasoprzestrzenią wszechświata.

12. Z założenia teorii wiecznego istnienia wynika, że Byt Pierwoistny, aby w pełni podpowiadał delicji kompletnej Pierwszej Przyczyny, musi posiadać co najmniej trzy podstawowe cechy: absolutność, doskonałość i wieczność. Jeśli według teorii wiecznego istnienia ludzie odzwierciedlają Jego cechy, to powinni, w wyniku ziemskiego życia, osiągnąć doskonałość, być wiecznymi oraz uzyskać całkowitą wolność działania w stanie poza czasem i przestrzenią. Te warunki mogą zostać spełnione tylko wówczas, jeśli osoba fizyczna człowieka doprowadzi do doskonałości swoją wieczną osobę duchową. Ten proces został dokładnie opisane przez mój system analityczny o nazwie essenceizm. Ten stan jest równocześnie końcowym wnioskiem teorii wiecznego istnienia.

 

 

 

 

 

 

 

 

Teoria wiecznego istnienia